Śmierć stanowi w naszej kulturze tabu. Wyparta zostaje przez fakt, że obecnie ludzie umierają z dala od domu, w zimnych, szpitalnych salach. Ich bliscy mogą czuwać przy chorym, jednak często są wypraszni lub informowani o śmierci kogoś z rodziny telefonicznie. Taka sytacja nie wpływa dobrze na psychikę, ponieważ nie mamy czasu oswoić się z odchodzeniem ukochanej osoby. Świadomość, że to naturalny bieg nie pomaga, dlatego zaczynamy zastanawiać się dokąd odszedł ktoś, kogo kochaliśmy…
Nietypowy transport wodny
Religia chrześcijańska stworzyła niebo, do którego trafiają ci, którzy nie zagrzeszyli zbytnio na ziemi. Istnieje jednak wiele odmian niebios, które symbolizują to samo – miejsce niedostępne żywym, gdzie zmarli osiągają spokój. We "Władcy Pierścieni" Tolkiena był to Avalon – kraina, która istniała już przed publikacją książki. Nazwa pochodzi bowiem z mitologii celtyckiej i oznacza wyspę na mitycznym ocenia, dokąd prowadził transport morski w jedną stronę. Żegluga odbywała się zgodnie z przekonaniem, że kraina ta jest miejscem, gdzie nie ma zagrożeń, a czekające czarodziejki wyczekują przybycia wielkich bohaterów. To dlatego legenda o krolu Arturze również wspomina o Avalonie.

Razem w stronę bezkresu
Transport morski, który również odwołuje się do mitu ostatniej żeglugi obecny jest w powieści Gabriela Garcíi Márqueza lub filmie na podstawie książki. Para bohaterów, która złączyła się dopiero pod koniec życia płynie właśnie w nieznane na łodzi. Są zakochani i spokojni – wiedzą bowiem, że śmierć ich nie rozłączy. Ich transport morki jest symboliczny, jednak wymoga sceny jest jednocznaczna – para kochanków opuszcza znany im świat. To ich ostania podróż.
Symboliczny transport morski w scenie z "Miłość w czasie zarazy" oznacza odejście w stronę krainy po życiu. To podróż w nieznane, ale bohaterowie mają tego świadomość i są pelni spokoju. W końcu - każdego z nas to czeka...


