Zjawiskiem, z którym boryka się wiele rodzin, a także i lekarzy jest zespół depresji maniakalnych, obecnym u pacjentów, którzy przeżyli szok pourazowy. Wypadki drogowe, tak częste i niebezpiecznje w skutkach okazują się być zmorą dla tych, którym udało się wyjść cało z kraksy. Niestabilność psychiczna, częste problemy z koordynacją ruchową na skutek odniesionych obrażeń to tylko nieliczne konsekwencje, jakie można zaobserwować u ludzi, którzy przeżyli katastrofę w samochodzie. Remedium dla nich to paradoksalnie nie spokojna rekonwalescencja w domu, gdzie zmuszeni są często na samotność , lecz symulatory F1, jakie umieszczono ostatnio wielu klinikach, które zajmują się urazami psychicznymi.

fot. http://primetimeleisure.com
Symulatory pomagają w rehabilitacji
Urządzenia, które początkowo przypominają chorym o strasznym wydarzeniu, jakie miało miejsce w ich życiu. Maszyna, która symuluje jazdę szybkim autem, ma za zadanie oswojenie z lękiem przed podróżą za kierownicą lub jako pasażer samochodu. Takie symulatory pozwalają pozbyć się negatywnych emocji, ale przede wszystkim pozwalają choremu na nieświadomy ruch, który usprawnia ciało. Zabawa, która imituje prawdziwą i niebezpieczną jazdę pozwala użytkownikowi na symulację wypadków, które przypominają te w rzeczywistości. W przeciwieństwie do tych prawdziwych nie są jednak groźne, a pamięć urządzenia pozwala na późniejszą analizę błędów kierowcy.
Symulatory F1 pozwalają nie tylko na chwilę radości w świecie rozrywki, ale są nowoczesnym i skutecznym sposobem na imitacje tego, co w rzeczywistej przeszłości przyczyniło się do urazu i strachu pacjentów.
To właśnie symulatory f1 pomagają Robertowi Kubicy wrócić do odpowiedniej formy, by znów mógł się ścigać w formule 1 po strasznym wypadku.



