Niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, że praca w hotelu może być naprawdę ciężką i mało przyjemną pracą. Co może to powodować? Oczywiście nieznośni turyści, którzy czepiają się każdego szkopułu. Musimy jednak liczyć się z tym, że za nasze marudzenie możemy zostać ukarani, nie wiedząc o tym nawet.
Kto ma najciężej?
Praca na recepcji do łatwych nie należy. Recepcja jest pierwszym miejscem, gdzie turysta zgłasza swoje zażalenia. Pracownik musi się w takich sytuacjach wykazać opanowaniem. Szczególnie jeżeli klient krzyczy i chce doprowadzić do słownej konfrontacji. Zadaniem recepcjonisty jest wysłuchanie turysty oraz wykazanie się dużą cierpliwością. Kolejnym pracownikiem narażonym na gniew lub rozgoryczenie hotelowego lokatora jest personel sprzątający. Zdarzają się turyści, którzy chcąc wylegiwać się w łóżku wraz z osobą towarzyszącą nie wpuszczają sprzątaczek przez cały pobyt. Efekt jest taki, że w pokoju panuje wszechogarniający nieład. Niestety pierwszą osobą odpowiedzialną za nieporządek jest sprzątaczka, która nie wywiązała się ze swoich obowiązków. Tak oczywiście uważa turysta.
Jakie panuje przekonanie?
Wśród klientów istnieje przekonanie, że jeżeli płacę to wymagam. Jest ono słuszne, ale nie wykorzystujmy go do skrajności. Hotel musi nam zapewnić odpowiednie warunki, ale nie musi tolerować naszej bezczelności. Dlatego nie dziwmy się, że za nasze zachowanie zostaniemy nagrodzeni czyjąś śliną w napoju podanym do kolacji.
Ważne jest także, jak kadra zarządzająca dba o personel. Dobrym przykładem jest Luna hotel łódź, która dba nie tylko o dobre relacje i warunki dla klientów, ale także o atmosferę w pracy.






